preferencje:
Najstarszy kocurek w naszym schronisku. Widać, że miał trudne życie i musiał walczyć o przetrwanie. Z tego co wiemy był kotem wolnożyjącym, dokarmianym na terenie Szklarskiej Poręby. Kiedy do nas trafił był bardzo wyczerpany i widać było, że zaczął opadać z sił. Być może przyczyniły się do tego upały, które doskwierały w tamtym okresie każdemu. Kocurek w schronisku został zaopiekowany i czuje się już znacznie lepiej. Jego wyniki są w porządku i niedługo czeka go zabieg kastracji. W schronisku nasz senior zachowuje się bez zarzutu. Jest spokojny a czas umila sobie drzemkami i posiłkami. Lubi także ludzi, którzy poświęcają mu czas, widać, że był kotem domowym, którego losy później się skomplikowały. Mamy nadzieję, że znajdzie się osoba, która zakocha się w tych smutnych oczach i da mu dom na ostatnie lata.